Testy diagnostyczne

Humor z zeszytów

Kontakt

Siedzimy na tykającej gospodarczej bombie

Źródło: OnetBiznes

 

Starzejemy się. Już wkrótce, za kilkanaście lat większość Polaków nie będzie pracować, a pracująca mniejszość będzie musiała ich utrzymywać. Czy to nieuniknione? Czy pokolenie 50+ musi być stracone dla gospodarki?

Obecnie ponad 9 milionów Polaków w wieku powyżej 50 roku życia nie ma stałego zatrudnienia. Co szósty z nas przekroczył już 60 rok życia, a prognozy demografów mówią, że za 30 lat w tym wieku będzie już co trzeci. W 2035 roku liczba osób w wieku poprodukcyjnym osiągnie w naszym kraju 9,6 mln, a w 2007 roku było to 6,2 mln.

Jakby tego było mało, na proces starzenia się społeczeństwa, który nie dotyczy jedynie Polski, ale również pozostałych krajów Europy, nakłada się niska aktywność zawodowa osób dojrzałych i starszych. Według danych Eurostatu odsetek zatrudnienia osób w wieku 55-64 lata w 2010 roku wynosił w Polsce zaledwie 34 proc., co daje nam przedostatnie miejsce w Unii Europejskiej! Średnia stopa zatrudnienia w UE w tej grupie wiekowej to 46,3 proc. Liderzy w tej kategorii to Islandia, gdzie pracuje niemalże 80 proc. osób w wieku 55-64 lata oraz Szwecja ze stopą zatrudnienia na poziomie 70,5 proc. Dobrze wypadają też Niemcy, Dania i Wielka Brytania – tam pracuje ponad 57 proc. osób w tej grupie wiekowej.

- Niska aktywność zawodowa w połączeniu z postępującym starzeniem się polskiego społeczeństwa to tykająca bomba, której wybuch może przynieść poważne konsekwencje dla społeczeństwa, gospodarki i państwa. Ta sytuacja nieuchronnie doprowadzi do kryzysu finansów publicznych i systemu zabezpieczenia społecznego - mówił Tomasz Schimanek, ekspert Akademii Rozwoju Filantropii podczas konferencji prasowej zorganizowanej przy współpracy w PKPP Lewiatan. - Zmniejszająca się liczba osób pracujących spowoduje mniejszą produktywność społeczeństwa, ograniczy krąg konsumentów, przyczyni się do poszerzenia sfery wykluczenia społecznego, zahamuje rozwój gospodarki – tłumaczył Schimanek.

Choć problem jest palący, niewiele czasu poświęca mu się w polskiej debacie publicznej. Inaczej jest w innych krajach europejskich czy w Stanach Zjednoczonych, gdzie już od kilkunastu lat aktywizuje się osoby po 50 roku życia. Dużym sukcesem jest np. program zrealizowany w Finlandii, gdzie udało się zwiększyć odsetek zatrudnienia w tej grupie wiekowej z 30 proc. na początku lat 90. do ponad 50 proc. w 2010 roku.

Aby poprawić tę sytuację, nie wystarczy przeprowadzić reformę emerytalną. Potrzebna jest też zmiana w podejściu pracodawców, którzy często kierują się stereotypami w polityce personalnej firmy. Według badania przeprowadzonego przez IPSOS na zlecenie Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce, prawie połowa pracodawców uważa, że ograniczeniem/minusem pracowników po 50 roku życia jest ich stan zdrowia. Pracodawcy wskazywali też na tradycyjny sposób myślenia i brak kreatywności, a także nawyki i niechęć do zdobywania nowych kwalifikacji.

- Potrzebna jest zmiana nastawienia nie tylko ze strony rządu, ale także pracodawców oraz samych pracowników, która pozwoli nam przygotować się na konsekwencje nadciągającego nieuchronnie „demograficznego tsunami” – mówił podczas konferencji dr Jacek Męcina z PKPP Lewiatan. Jego zdaniem pilne działania są koniecznością. - Optymistyczne jest to, że wskaźniki aktywności zawodowej w grupie 55-64 lata w I kwartale 2011 r. poprawiły się o 5 proc. w porównaniu do 2009 roku – dodał Męcina.

- W 2009 roku zmieniły się przepisy dotyczące emerytur, ograniczono możliwość wczesnego przechodzenia na emerytury, wiek emerytalny się wydłuża i więcej osób zostaje na rynku. Dane ZUS pokazują, że z miesiąca na miesiąc spada liczba wypłacanych emerytur – wskazywała dr Agnieszka Chłoń-Domińczak z SGH. Jej zdaniem jednak wdrażanie polityki zarządzania wiekiem jest nieuniknione, bo wynika nie tylko z chęci pracodawców, ale z realiów, bo struktura społeczeństwa się zmienia. - Demografia nie jest tajfunem, można ją przewidzieć i powoli się do niej dostosowywać – podsumowała Chłoń-Domińczak.

A żeby dostosować się do zmieniających się warunków na rynku pracy, trzeba przede wszystkim najpierw uświadomić sobie, że ten problem istnieje i będzie narastał. W rozpoczęcie debaty publicznej na ten temat angażuje się właśnie Akademia Rozwoju Filantropii, która promuje sposoby rozwiązania problemu niskiej aktywności zawodowej Polaków po 50 r.ż. W tym celu już po raz trzeci organizuje konkurs "Zysk z dojrzałości" skierowany do do polskich pracodawców, instytucji rynku pracy i organizacji pozarządowych.

Copyright 1996-2011 Grupa Onet.pl SA